Pin It

Techniki bojowego strzelania jedną ręką są poniekąd tematem, do którego niechętnie odnoszą się zarówno strzelcy jak i instruktorzy, pomijając formacje specjalne, w których  kładzie się spory nacisk na tego typu trening od samego początku.

 

To, dlaczego tak się dzieje jest w  zasadzie oczywiste. Po pierwsze nauka trwa znacznie dłużej niż w wypadku nauki strzelania oburącz. Po drugie, rozwój tych umiejętności w zasadzie nie wpływa na poprawę zdolności strzelania oburącz. Jeżeli dodamy do tego konieczność treningu zarówno prawej jak i lewej ręki, wykorzystania do celowania obuocznego, w zależności od sytuacji, naprzemiennie oka dominującego i niedominującego, ponownej nauki takich czynności jak dobywanie broni z kabury, usuwanie awarii czy wymianę magazynka pojawia się nagle ogrom pracy niezbędnej do wykonania  zarówno ze strony strzelca jak i instruktora.

 

CZY NAUKA STRZELANIA BOJOWEGO JEDNĄ RĘKĄ JEST NAPRAWDĘ ISTOTNA ?

Trening na klasycznej strzelnicy sportowej z  kulochwytem, tarczami, linią otwarcia ognia, stanowiskami strzeleckimi, kątami bezpieczeństwa, których strzelec nie może złamać, itp. prowadzi do wypaczenia idei walki bronią czy też jej wykorzystania do obrony na rzecz koniecznych oczywiście, warunków bezpieczeństwa. Wiadomo, że przy takich ograniczeniach najczęściej prowadzi się ogień stojąc frontalnie do celu i trzymając broń oburącz dla zachowania nad nią maksymalnej kontroli. Strzelanie jedną ręką przywodzi zazwyczaj na myśl obraz strzelca sportowego trenującego do  klasycznych konkurencji pistoletowego strzelectwa precyzyjnego.

Istnieje szereg sytuacji, w których strzelanie trzymając pistolet jedną ręką staje się koniecznością.

Instruktorzy prowadzący szkolenia, komentując zasadność nauki strzelania jedną ręką, przytaczają zazwyczaj na pierwszym miejscu sytuację postrzału lub zranienia drugiej ręki. Fakt, jak wskazuje praktyka, często dochodzi do postrzałów w okolicach dłoni i rąk. Dzieje się tak dlatego, że to właśnie trzymana w rękach broń skupia uwagę jako zagrożenie i staje się intuicyjnie punktem celowania.

Jednak sytuacja wymuszająca użycie jednej ręki podczas strzelania może być zupełnie inna. Po pierwsze, trzymając pistolet w jednej ręce uzyskujemy pełną swobodę ruchu w dowolnym kierunku względem celu, zachowując możliwość prowadzenia ognia. Kiedy prędkość i płynność przemieszczania  stają się istotnymi czynnikami, klasyczne znane ze strzelnicy techniki prowadzenia ognia oburącz (poruszając się np. bokiem względem celu) okazują się zbyt wolne i niewygodne.

Różne sytuacje często wymagają wykonania czynności angażujących drugą rękę, jak np.: otwieranie drzwi, kontrola drugiej osoby, odsunięcie osoby postronnej, trzymanie latarki, itp. To samo dotyczy sytuacji kiedy pistolet jest jedynie bronią zapasową. Zmiana broni głównej na zapasową w wyniku awarii podczas kontaktu ogniowego na krótkich dystansach, ze względu na swoją dynamikę, często ogranicza możliwość oddania pierwszych strzałów trzymając pistolet oburącz. Także każdy operator grup realizacyjnych posługujący się tarczą balistyczną musi opanować strzelanie z broni krótkiej jedną ręką na poziomie mistrzowskim.

 

JEDNA RĘKA VS OBURĄCZ

Strzelanie z wykorzystaniem jednej ręki wymaga kompromisów. Podczas strzelania oburącz prawa dłoń pozostaje bardziej rozluźniona aby precyzyjnie i szybko pracować na języku spustowym. W wypadku strzelania z wykorzystaniem tylko jednej ręki, ta zasada przestaje obowiązywać. Prędkość przestaje być priorytetem. Staje się nim możliwość kontrolowania broni w czasie strzelania. Do tego potrzebny jest mocny uchwyt.

W normalnych warunkach, strzelając oburącz, język spustowy powinno się ściągać środkiem opuszka palca wskazującego ręki strzelającej. Wprowadzenie palca głębiej na język spustowy, strzelając jedną ręką, pomaga zminimalizować niekorzystną dźwignię dzięki czemu opór języka spustowego wydaje się mniejszy. W wypadku strzelania jedną ręką, w zależności od wielkości dłoni i długości palców, można ściągać język spustowy nawet pierwszym przegubem. Szczególnie jeżeli mamy do czynienia z pistoletem bojowym z mechanizmem spustowym w okolicach 2,5 kg lub pracującym w trybie DA.

Podczas strzelania pistolet nie będzie poruszał się w całkowicie kontrolowany sposób w płaszczyźnie pionowej, jak to miało miejsce przy klasycznym uchwycie oburącz. Podczas strzału muszka będzie uciekała w lewo w górę (trzymając broń prawą ręką) i do tego trzeba się przyzwyczaić. Aby zminimalizować ten niepożądany efekt, łokieć należy skierować w dół. Ręka pozostaje wyprostowana, jednak bez przeprostu w łokciu, z zablokowanym nadgarstkiem, łokciem i barkiem dla kontroli odrzutu.

Druga ręka, jeżeli nie jest wykorzystywana do wykonywania innych czynności, powinna spoczywać na klatce piersiowej (blisko ciała)  z dłonią zaciśniętą w pięść. Ręka zwisająca swobodnie wzdłuż ciała wywołuje efekt wahadła w trakcie poruszania się strzelca utrudniając utrzymanie ciała i pistoletu w równowadze. Zaciśnięta pięść jednej ręki wzmacnia uchwyt  drugiej na pistolecie.   

 

PROSTO CZY POD KĄTEM ?

Moda pojawia się wszędzie. Wielu instruktorów propaguje przekoszenie pistoletu pod kątem w płaszczyźnie pionowej do wewnątrz ciała (w lewo dla strzelca praworęcznego) podczas prowadzenia ognia, uzasadniając to naturalnym ułożeniem ręki i jej rozluźnieniem. Przeciwnicy nazywają tą metodę żartobliwie ?half-homie?, przyrównując takie ułożenie pistoletu do stylu strzelania czarnoskórych gangsterów z getta. Są też tacy, którzy uważają, że dla klasycznego układu (strzelec praworęczny z prawym okiem dominującym) strzelając prawą ręką należy trzymać pistolet prosto, zaś strzelając lewą ręką powinno się lekko pochylić pistolet, aby dalej móc celować okiem dominującym. Jak więc powinno być?

Po pierwsze podczas strzelania dynamicznego jedną ręką, priorytetem jest kontrola broni a nie rozluźnianie ręki, więc wspomniane powyżej wytłumaczenie wydaje się zupełnie nie na miejscu. Broń należy trzymać mocno. Po drugie pochylenie pistoletu do kąta 30-45 stopni zmienia punkt trafienia celu na większych dystansach, co ma bardzo duże znaczenie, kiedy nie strzelamy do papierowych tarcz. Dodatkowo przekoszenie pistoletu pod kątem utrudnia szybkie przenoszenie ognia z celu na cel, ponieważ zasłania go zamek pistoletu.  

Kolejną kwestią sporną jest ułożenie kciuka ręki trzymającej pistolet. To czy jest on skierowany w dół i ?zamyka? uchwyt na broni czy pozostaje wyprostowany wzdłuż zamka jest kwestią indywidualną i zależy od osobistych preferencji i budowy dłoni strzelca. Rola kciuka podczas trzymania pistoletu jedną ręką nie jest aż tak istotna, aby rozbijać spór na atomy. Znacznie większe znaczenie ma kontrola małego palca dłoni trzymającej pistolet. Wszystkie trzy palce na chwycie pistoletu powinny być mocno zaciśnięte. W wypadku kciuka, najważniejsza jest jego podstawa i kłąb dłoni. Sama dłoń powinna się znajdować jak najwyżej na chwycie pistoletowym, podobnie jak podczas trzymania broni oburącz.

 

JAK TRENOWAĆ ?

Podstawą jak zwykle jest trening bezstrzałowy. Nauka strzelania jedną ręką to ciężka praca. Wypracowanie właściwej techniki wymaga wielu godzin dedykowanych ćwiczeń. Tutaj nie ma drogi na skróty. To właśnie dlatego, tak niewielu strzelców posiada te umiejętności.

Trzeba także zaznaczyć, że strzelając wolno nie da się opanować szybkiego strzelania. Kontrola broni jest mocno ograniczona więc trzeba się do tego przyzwyczaić i to zaakceptować. Ważne jest aby wypracować właściwą pracę na języku spustowym.

 

PRZEKŁADANIE BRONI Z RĘKI DO RĘKI

Jedną z podstawowych czynności, niezbędnych do opanowania, jest przekładanie pistoletu z ręki do ręki. Płynna zmiana ręki strzelającej powinna być wykonywana, o ile to możliwe, bez opuszczania broni poniżej linii celowania, aby zaraz po uchwyceniu pistoletu drugą dłonią móc prowadzić dalej ogień. Spośród wielu technik najbardziej użyteczną pod kątem strzelectwa praktyczno-obronnego/bojowego jest opisana poniżej przekładka kciukami.

W pierwszej kolejności należy ?otworzyć? uchwyt odchylając kciuk dłoni ręki trzymającej pistolet. Broń trzymają w tym momencie jedynie trzy palce i kłąb dłoni. W powstałe wolne miejsce w górnej części grzbietu chwytu pistoletowego, tuż pod zamkiem należy wprowadzić kciuk ręki, do której przekładamy broń.

Ręka przejmująca pistolet porusza się do przodu, zaś będąca dotychczas ręką strzelającą w tył, rozluźniając przy tym coraz bardziej palce i otwierając uchwyt. Dopóki dłoń ręki przejmującej nie ustali w pełni uchwytu, druga dłoń nie traci kontaktu z chwytem pistoletowym dlatego technika ta, tłumacząc dosłownie z języka angielskiego, nazywa się ?ocieraniem?. 

Należy zwrócić uwagę na to, aby dłoń ręki przejmującej wprowadzić jak najwyżej na grzbiet chwytu pistoletowego. Ze względu na to, że ręka przekazująca broń rozluźniając uchwyt i wycofując się, przesuwa się wzdłuż szkieletu broni w okolicy kabłąka, należy zwrócić szczególną uwagę, aby żaden palec  nie trafił przypadkiem na język spustowy.

Pin It