Pin It

SFP-9 SF to nowy pistolet firmy Heckler&Koch, którego oficjalna europejska premiera odbyła  się na początku marca, podczas międzynarodowych targów IWA 2015 w Norymberdze.  Bliźniaczy model, oznaczony symbolem VP9, ukazał się w sprzedaży na rynku amerykańskim w połowie 2014 roku.

Sam SFP 9 występuje w dwóch odmianach. Prezentowanej w niniejszym artykule SFP 9-SF, o oporze języka spustowego równym 24N z krótką drogą języka spustowego i resetem, oraz w wersji TR o oporze języka wynoszącym 31,5N z dłuższą drogą i resetem. Wersja TR powstała dla spełnienia wymagań stawianych pistoletowi służb mundurowych w Niemczech.

 

DZIAŁANIE I BUDOWA

HK SFP 9 jest zasilany nabojem 9x19 mm ze stalowego magazynka o pojemności 15 sztuk amunicji. Magazynek jest wymienny z modelami z rodziny P30. Broń wraz z magazynkiem waży 710 g, zaś sam magazynek 93g.  Przy długości wynoszącej ok. 186mm, szerokości 33mm, wysokości 137mm oraz długości linii celowania równej 162mm, wymiarami zewnętrznymi prawie dokładnie odpowiada pistoletowi GLOCK 17, którego jest głównym konkurentem.

HK SFP-9 (VP9) działa na zasadzie krótkiego odrzutu lufy . Do ryglowania wykorzystuje zmodyfikowany system Browninga. Podobnie jak w innych współczesnych konstrukcjach H&K, zamiast pierścienia ryglującego na lufie i odpowiedniego wycięcia na zamku, zastosowano prostopadłościenną komorę nabojową wchodzącą w okno wyrzutowe łusek. Mechanizm spustowy jest mechanizmem pojedynczego działania SA. Sam producent określa swoje rozwiązanie jako "light pull" (lekkie pociągnięcie). W praktyce oznacza to, że w przeciwieństwie to rozwiązań większości konkurentów, ruch języka spustowego ma za zadanie jedynie wyłączenie zabezpieczeń i zwolnienie w pełni napiętego bijnika. Producent podaje informację, że w wypadku modelu SFP 9 iglica zbija spłonkę z taką samą siłą jak w modelach z kurkiem zewnętrznym. Dodatkowo, producent gwarantuje działanie swojego pistoletu na każdej amunicji zgodnej z normami NATO, CIP, TR, oraz SAAMI.

Podobnie jak pistolety Glock, HK SFP9 posiada bezpiecznik spustowy w postaci niewielkiej dźwigni wbudowanej w środek języka spustowego. Dźwignia napięta wstępnie własną sprężyną wystaje z języka spustowego blokując jego ruch. Ściągnięcie języka spustowego jest możliwe dopiero po wciśnięciu dźwigni palcem. Pistolet posiada także dwa inne zabezpieczenia - obrotową blokadę iglicy, oraz mechanizm rozłączający mechanizm spustowy, kiedy zamek nie zostanie w pełni zaryglowany.

Dźwignia służąca do rozkładania pistoletu znajdująca się na szkielecie z lewej strony, działa także jako zabezpieczenie. Jej mechanizm uniemożliwia rozłożenie pistoletu jeżeli magazynek znajduje się w gnieździe. Dodatkowo, jeżeli bijnik został uprzednio napięty, dźwignia ta działa jako decocker, zwalniając napiętą iglicę podczas obrotu w położenie umożliwiające rozłożenie pistoletu. Co ciekawe, dzięki możliwości ruchu dźwigni, kiedy zamek znajduje się w tylnym położeniu na zaczepie zamkowym, pistolet można w bardzo łatwy sposób rozłożyć wykorzystując do tego jedynie jedną rękę.

 

WYGLĄD ZEWNĘTRZNY 

Pistolet posiada stalowy zamek i polimerowy szkielet. Zamek wykonany został ze stali wysokowęglowej. Zewnętrznie zamek zabezpieczono przed szkodliwym działaniem środowiska stosując znaną z innych współczesnych modeli HK technologię Hostile Environment, polegającą na gazowym azoto-nawęglaniu dającym wysoką odporność także w wypadku wystawienia na działanie słonej wody.

 Na bocznych powierzchniach zamka z przodu oraz z tyłu znajdują się wyżłobienia, podobne do tych z rodziny pistoletów P30, ułatwiające przeładowanie czy sprawdzenie statusu broni. Dodatkowo w tylnej części zamka, pod szczerbiną, znajduje się możliwa do zdemontowania nakładka poszerzająca zamek w tylnej części. Powstałe dzięki niej występy na zamku ułatwiają przeładowanie pistoletu zapewniając dodatkową powierzchnię chwytu.

Pistolet wyposażono w luminescencyjne stałe  przyrządy celownicze z systemem trzech kropek. Po naświetleniu oddają one przez pewien czas światło w ciemności. Szczerbina jest przesuwna na boki. Same przyrządy są typowymi przyrządami dla pistoletu bojowego. Idealnie sprawdzają się podczas szybkiego zgrywania na celu. Podobnie jak w przypadku pistoletu Glock 17 nie są one przeznaczone do strzelań stricte precyzyjnych. W wypadku Glocka, fabrycznie są to przyrządy polimerowe. Kupując H&K w standardzie otrzymujemy przyrządy stalowe. 

Znajdujący się z prawej strony zamka pazur wyciągu łusek jest jednocześnie wskaźnikiem naboju w komorze, jednak jest on mało czytelny dla strzelca.  Z tyłu zamka znajduje się wskaźnik napiętej iglicy. Kiedy mechanizm spustowy zostanie napięty, w oknie znajdującym się na tylnej powierzchni zamka pojawia się czerwony, okrągły wskaźnik. Po zwolnieniu iglicy wskaźnik znika.

Po obu stronach szkieletu znajduje się dźwignia zwalniacza zamka. Jej konstrukcję dopracowano bazując na pistolecie P30. W wypadku tego pierwszego, dźwignie mocno odstawały od chwytu tak, że układając lewą dłoń wysoko na chwycie pistoletowym można było zakłócić jej działanie i zamek nie pozostawał w tylnym położeniu. W FSP 9 obie dźwignie, pomimo że nadal bardzo ergonomiczne,  mają niższy profil. Dodatkowo, dźwignia po lewej stronie znajduje się w zagłębieniu chwytu pistoletowego. Zachęca to strzelca do ułożenia dłoni wysoko na chwycie pistoletowym poprawiając możliwości kontroli broni podczas szybkiego strzelania. Temu samemu służy przesunięcie samego chwytu pistoletowego w stronę wylotu lufy. Powstałe z tyłu szkieletu "wcięcie" umożliwia strzelcowi ułożenie dłoni wysoko pod pracującym zamkiem i bliżej środka ciężkości. Ma to niestety swój minus w postaci nieco krótszej lufy.

W tylnej części kabłąka języka spustowego znajduje się obustronna skrzydełkowa dźwignia zwalniacza magazynka. W dolnej części chwytu pistoletowego znajdują się także, znane z innych pistoletów H&K, wgłębienia na palce umożliwiające wydobycie zakleszczonego brudnego magazynka oraz szybkie usuwanie zacięć (np. podwójne doładowanie).

Tutaj należało by dodać, że podczas testowego strzelania, mimo usilnych prób, nie udało się spowodować zacięcia. Bez względu na to, jak niedbale trzymany i pod jakim kątem znajdował się pistolet, SFP 9  działał bez zarzutu.

Pistolet posiada system wymiennych okładzin, zarówno tylnego grzbietu jak i po bokach chwytu pistoletowego. Przy zakupie otrzymujemy każdą z okładzin w trzech rozmiarach, co daje 27 różnych kombinacji, ponieważ  każda z jednocześnie założonych okładzin może być w innym rozmiarze. P30 oraz SFP 9 (VP9) to jedyne pistolety na rynku umożliwiające tak dokładne dopasowanie kształtu i rozmiaru chwytu pistoletowego do preferencji  strzelca.

Sama faktura okładzin chwytu jest dość delikatna, jednak zapewnia przyczepność dłoni w podstawowym zakresie.

W przedniej części szkieletu pod lufą znajduje się szyna Picantinny do montażu akcesoriów. Producent zapewnia właściwe działanie broni  przy akcesoriach o masie do 160g. W praktyce oznacza to możliwość montażu prawie dowolnej latarki, w tym także modeli z laserowymi wskaźnikami celu czy oświetlaczami IR. Jedynym znanym mi modelem, który przekracza tą masę jest TLR-VIR firmy Streamlight. Jednak nawet w tym wypadku masa 170g, bo tyle waży ten model, dotyczy latarki zaopatrzonej w baterie wraz z akcesoriami, które można zdemontować (osłona soczewek, czy włącznik chwilowy).

Pistolet posiada kutą na zimno poligonalną lufę o długości 104mm. Podobne lufy stosowane w pistoletach P30 przechodziły w 2010 roku próby, podczas których wystrzelono z nich ponad 90 tysięcy sztuk amunicji. Pomimo tego, że lufa w SFP-9 jest o 10mm krótsza od lufy chociażby pistoletu Glock 17, nie da się tego zauważyć podczas porównania na strzelnicy. Wyraźnie lepsza kontrola odrzutu jest po stronie pistoletu H&K, co z kolei przekłada się na lepszą celność.

 

PRACA MECHANIZMU SPUSTOWEGO

Jak już wspominałem, pistolet działa tak naprawdę w trybie single action, czyli jest mechanizmem pojedynczego działania bez samonapinania. W momencie wprowadzenia naboju do komory (odciągnięciu zamka), mechanizm spustowy zostaje w pełni napięty. Ruch języka spustowego odpowiada jedynie za wyłączenie zabezpieczeń i zwolnienie napiętej iglicy. Dzięki temu uzyskano bardzo płynnie pracujący mechanizm z niewielkim oporem i krótkim resetem. Sam cykl oddania strzału wygląda następująco. Kładąc palec na języku spustowym strzelec wyłącza pierwsze zabezpieczenie, czyli dźwignię bezpiecznika spustowego. Poruszająca się do tyłu szyna spustowa odsuwa na bok obrotową blokadę iglicy. Po rozłączeniu tych dwóch zabezpieczeń iglica zostaje zwolniona z zaczepu i uderza w spłonkę.

Całkowita droga języka spustowego, wynosząca 6mm, wraz z resetem około 3mm i minimalnym luzem do wybrania, daje bardzo przyjemny w użytkowaniu mechanizm. Jest to najlepiej pracujący mechanizm języka spustowego w pistolecie bezkurkowym "prosto z pudełka" z jakim miałem do czynienia. Sam reset może się niektórym strzelcom wydawać dłuższy, ponieważ nie jest tak wyraźnie sygnalizowany pod palcem strzelca jak np. w przypadku pistoletów Glock, jednak kultura pracy samego mechanizmu zdecydowanie przeważa na korzyść pistoletu H&K.

Jest jeszcze jedna bardzo ciekawa cecha. Na kolorowym przekroju wyraźnie widać drugą sprężynę w tylnej części bijnika. Prawdopodobnie jej zadaniem jest hamowanie ruchu i ograniczenie siły uderzenia bijnika w czoło komory iglicy w wypadku, gdy komora nabojowa pozostaje pusta. Sam stożkowaty kształt czoła iglicy także sugeruje celowe rozłożenie siły uderzenia na większą powierzchnię. Wszyscy słyszeli prawdopodobnie o pękaniu czoła komory iglicy w pistoletach Glock i Walther.  Miało to miejsce podczas wielu powtórzeń w trakcie treningu bezstrzałowego bez używania zbijaków. Jak wskazuje przekrój, inżynierowie z HK prawdopodobnie rozwiązali także ten problem. 

Na tle konkurencyjnych konstrukcji  pistolet góruje innowacyjnością rozwiązań. Względem rodziny P30 poprawiono pewne szczegóły, takie jak wspomniany profil dźwigni zwalniacza zamka. Nie zastosowano dodatkowego amortyzatora na sprężynie powrotnej, ponieważ nie jest on konieczny. Odrzut jest bardzo miękki. Standardowo już stosowana w nowoczesnych pistoletach płaska sprężyna powrotna osadzona na stalowej żerdzi radzi sobie bardzo dobrze.

Wrażenia z samego strzelania - bardzo pozytywne. Strzelanie kontrolowanej pary (rodzaj dubletu) do koła o średnicy 8cm na dystansie 10 metrów dla doświadczonego strzelca jest dziecinnie proste. Pistolet także świetnie radzi sobie na dalszych dystansach, jednak w przypadku 25 metrów bojowe przyrządy celownicze utrudniają nieco zadanie, przy próbie strzelania precyzyjnego w sportowym rozumieniu. Do takich zastosowań są na rynku zdecydowanie bardziej dedykowane konstrukcje.  

 

UWAGI Z UŻYTKOWANIA 

Z mojego SFP-9 wystrzeliłem dotychczas ok. 15000 sztuk amunicji.  Pistolet często pracował mocno zabrudzony. Zdarzały się testy, podczas których musiał strawić jednorazowo w krótkim przedziale czasu nawet 1000 sztuk amunicji . Sporo strzelałem z amunicji o podwyższonym ciśnieniu (przeszło połowa wspomnianego przebiegu). Zacięcia mogę policzyć na palcach jednej ręki, przy czym te które miały miejsce nigdy nie darzyły się podczas strzelania z  fabrycznej amunicji. Do tego trzeba dodać wiele tysięcy strzałów na  sucho podczas treningu bezstrzałowego zarówno ze zbijakiem w komorze nabojowej jak i bez. Zero awarii, zero problemów . Jak dla mnie to wystarczy żeby stwierdzić , że to naprawdę dobra broń. 

Pin It